Jedna Toyota C-HR, kilka napędów. Która wersja ma dziś najwięcej sensu?
Toyota C-HR od początku była autem, które nie chciało grzecznie wtopić się w parking pod marketem. Odważna sylwetka, ostre linie i mocny charakter sprawiły, że szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych crossoverów na rynku. Teraz w tej samej rodzinie trzeba zdecydować, czy więcej sensu ma klasyczna hybryda, plug-in, a może pełny elektryk.
Źródło: klik
