Takim tirem wjechał za znak B-5. Policjanci mieli nosa i kazali mu dmuchać. Będzie sąd
Gdyby pijany kierowca tira nie pomylił godzin, w których działa znak B-5, to być może policjanci by go nie namierzyli, a on spowodowałby tragedię na drodze. Na nasze szczęście sam postanowił zainteresować sobą policjantów. Miał być mandat, zakończyło się odebraniem prawa jazdy, zatrzymaniem i… sądem.
Źródło: klik
