Jedziesz do Czech autem w leasingu? Może lepiej nie jedź albo, jak radzi firma leasingowa, weź dużo pieniędzy
Nie to nie był fejk, to nie jest fejk: w Czechach, przy odrobinie pecha, policja może zatrzymać cię, choć nie popełniłeś żadnego wykroczenia, a następnie zabrać ci tablice rejestracyjne, uniemożliwiając dalszą jazdę. W praktyce wezmą w zastaw twój samochód i nigdzie nie pojedziesz, dopóki nie zapłacisz. Ale co masz zapłacić? No cóż… masz zapłacić cudzy mandat. Lepiej zapłać. Ale po kolei.
Źródło: klik
